Zmysły

Jesienią lubię być otulona. Zarówno ciepłym szalem, grubym swetrem, jak i zapachem. Takim, który działa na zmysły.

Suchy olejek - japoński olejek do pielęgnacji ciała

Moje najnowsze odkrycie to suchy olejek na bazie olejku ze słodkiego migdała i bazylii. Jest w stu procentach naturalny, bardzo szybko się wchłania i obłędnie pachnie. Jeśli miałam kiepski dzień czy nerwowy wieczór, zaraz po kąpieli spryskuję sobie nadgarstki i … zamykam oczy :)

Paulina spryskuje nadgarstek olejkiem

Dlaczego olejki? Nie znoszę suchej skóry, kiedy zaczyna robić się zimno. Lekkie balsamy w spray’u, mgiełki i cytrusowe nuty stosuję wiosną i latem. Jesień to czas, kiedy testuję masła, balsamy, oleje. Lubię dobrze nawilżone ciało, ale nie zawsze odpowiada mi tłusta warstwa kosmetyku. Zaletą suchych olejków jest to, że szybko się wchłaniają i poza nawilżeniem i odżywieniem - zostawiają niesamowity zapach. Ten olejek jest wzbogacony ziołami, według ajurwedyjskiej tradycji, opracowany specjalnie dla Vata Dosha.

Buteleczka z olejkiem Ritual

Jeśli lubicie japońskie kosmetyki, zwłaszcza te do pielęgnacji ciała, przyjrzyjcie się marce Rituals.
Moja przygoda zaczęła się od musującego żelu pod prysznic, który w połączeniu z wodą zamienia się w leciutką piankę. Nawet szybki prysznic staje się wielką przyjemnością. Takie jest zresztą założenie tej marki - kiedy rutyna staje się rytuałem. W końcu warto pielęgnować szczęście w małych przyjemnościach ;)

Flakonik z japońskim olejkiem do pielęgnacji ciała

P.S. Olejek znajdziecie w perfumeriach Sephora i tu. Dobry pomysł na prezent ;)